MŁYN tworzą Sebastian Milewski — instrumenty klawiszowe, Cezary Rosiński — syntezator modularny i live electronics oraz Michał Wdowikowski — perkusja. Ich muzyka od początku porusza się gdzieś pomiędzy improwizacją, elektroniką i jazzem, choć sami do tej ostatniej etykiety podchodzą z odpowiednim dystansem.
„My w pewnym sensie udajemy jazzowy zespół” — mówi Sebastian. Czarek, zastanawiając się kiedyś na próbie, „co ja ku**a mogę zrobić, żeby dodać trochę jazzu od siebie!?”, zaczął sterować wirtualnym saksofonem za pomocą własnego głosu. Później kupił lepiej brzmiące wirtualne instrumenty i kontroler oddechu przypominający alkomat. Kiedy w niego dmucha, zdarzają się podobno krótkie momenty, w których czuje się prawdziwym jazzmanem.
Ten stosunek do jazzu dobrze opisuje całą płytę. Dużo tu muzycznej swobody i improwizacyjnej komunikacji, ale równie ważne są groove, repetycja, elektronika, tekstura i ciągłe przesuwanie funkcji między instrumentami. Część systemu Czarka działa jak „organizm pasożytniczy”: pobiera sygnały z gry pozostałych muzyków i wykorzystuje je do tworzenia własnych zależności rytmicznych i harmonicznych. Elektronika nie siedzi więc obok żywego składu, tylko na niego reaguje i razem z nim pracuje.
„Cały ten jazz” powstawał przez kilka lat i jest również zapisem historii samego zespołu. Kiedyś mogli zniknąć na tydzień albo dwa, rozstawić sprzęt w szopie i grać między kąpielami w jeziorze. „Muza była jaka była, a my po prostu mieliśmy zabawę” — wspomina Michał. Później próby trzeba było wciskać między pracę, inne zespoły i życie prywatne. Pomagały koncerty: zmuszały do ponownego spotkania, ogrania setu i przy okazji zagrania czegoś nowego.
Album był więc dopracowywany długo, ale bez pozbywania się tego, co w MŁYNIE najbardziej charakterystyczne: humoru, prywatnego języka i lekkiego sabotowania własnej powagi. Sam tytuł, zaproponowany przez Bobika (Michała Wdowikowskiego), prowadzi zresztą nie tyle do jazzowego kanonu, ile do „Świata według Kiepskich” i zdania: „Muzykiem się jest. Jazzmanem tylko bywa”.