Najlepsze wieczory nie mają planu.
Zaczyna się niewinnie – od jednej gry na torze. Potem ktoś przejmuje stół bilardowy, ktoś inny wciąga resztę w shuffleboard, a finał i tak należy do karaoke – i refrenu, który śpiewacie całą ekipą.
Przez cały wieczór gra muzyka, przy której trudno usiedzieć. Bar robi swoje, kuchnia dowozi, a wy macie tylko jedno zadanie: przyjść.
MK Bowling. Jeden adres, cały wieczór.